Co z tą pracą zdalną?

Dział Promocji KSW 09 cze , 2022 0 Comments

W celu przeciwdziałania COVID-19 pracodawca może polecić pracownikowi wykonywanie, przez czas oznaczony, pracy określonej w umowie o pracę, poza miejscem jej stałego wykonywania (praca zdalna). Możliwość taką wprowadziła ustawa z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych („Specustawa”). Nadal wśród pracodawców i pracowników powstają jednak wątpliwości, w jaki sposób taka praca może być zlecona i wykonywana. Pogłębia je fakt, że instytucja pracy zdalnej nie została jak dotąd uregulowana w Kodeksie Pracy i stosowana jest przeważnie ad-hoc, na podstawie wewnętrznych regulacji obowiązujących u pracodawców.

Specustawa nie określa m.in. formy polecenia pracy zdalnej. Zgodnie z wyjaśnieniami Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, takie polecenie może zostać wydane w dowolnej formie, w tym również nawet ustnie. Jednocześnie, powyższe rozwiązanie powinno zostać uznane za wyjątkowe i rekomendowane jest potwierdzenie zlecenia wykonywania pracy zdalnej, w postaci np. pisemnego polecenia skierowanego do pracownika albo choćby mailowo (za pośrednictwem poczty służbowej). Rekomendowane jest również przyjęcie nawet podstawowych wewnętrznych regulacji, określających zasady wykonywania pracy zdalnej. 

Warto zauważyć, że wynagrodzenie za pracę zdalną przysługuje jak wynagrodzenie za normalny czas pracy. Nie należy bowiem mylić tej instytucji przykładowo z opieką nad dzieckiem do lat 8 i otrzymywaniem z tego tytułu dodatkowego zasiłku opiekuńczego, przewidzianego w Specustawie. W odróżnieniu od pracy zdalnej, ubezpieczony uprawniony do powyższego zasiłku nie wykonuje pracy. 

Praca w formie zdalnej na podstawie Specustawy może być wykonywana przez czas określony. Ustawa nie określa przy tym jaki ma być to okres. Ponieważ zgodnie z treścią Specustawy przepis wprowadzający taką możliwość traci moc po upływie 180 dni od dnia wejścia w życie (8 marca 2020 r.), powyższy okres należy uznać za maksymalny.

Praca zdalna a telepraca

Warto przy tym zauważyć, że stałe wykonywanie pracy poza miejscem pracy stanowiłoby telepracę, a więc odmienną instytucję prawa pracy, która wprost została uregulowana w Kodeksie Pracy.  W odróżnieniu od pracy zdalnej, wprowadzenie telepracy, oprócz przyjęcia formalnego regulaminu telepracy, wymaga również m.in. zawarcia porozumienia z zakładowymi organizacjami związkowymi występującymi u pracodawcy i zmiany umowy o pracę. 

W przypadku zlecenia pracy zdalnej w omawianej sytuacji zawarcie porozumienia nie jest wymagane i wystarczające jest wydanie polecenia. 

Na podstawie Kodeksu Pracy pracownik zobowiązany jest stosować się do poleceń przełożonych, które dotyczą pracy, jeżeli nie są one sprzeczne z przepisami prawa lub umową o pracę. Odmowa zastosowania się przez pracownika do polecenia służbowego grozi odpowiedzialnością porządkową.

Na zakończenie warto zauważyć, że zgodnie z literalnym brzmieniem Specustawy, praca zdalna może odnosić się jedynie do pracy określonej w umowie o pracę. 

Problem po stronie pracodawców może powstać, gdy nie będzie możliwości zlecenia pracownikowi pracy zdalnej, odpowiadającej pracy np. wykonywanej
w zakładzie pracy. W takiej sytuacji konieczna może być zmiana umowy o pracy lub oczekiwanie na nowelizację Specustawy w tym zakresie. 

Praca zdalna – o czym warto wiedzieć | EY Polska

Chwila refleksji….

Potrafimy budować wieżowce, potrafimy pracować w chwili kryzysu, ale nie potrafimy porozumieć się ze sobą na płaszczyźnie międzyludzkiej. Zdalna praca, zdalne nauczanie, przez niektórych tak bardzo lubiane, nie sprzyja dobremu rozwojowi, owszem jest szeroko dostępne. Siadasz przed laptopem i logujesz się ENTEREM, wychodząc wciskasz ESC, proste i niebezpieczne. Jesteś i Cię nie ma.

Wszystko sprzyja temu, abyśmy unikali normalności, prawdziwości i poprawności. Wszystko można upiększyć, włączyć, wyłączyć, skasować…Uważajmy na wirtualny świat, bo potrafi on doskonale wykasować nas z życia realnego. Wirtualnie dajesz sobie prawo do wielu żyć, do większego dostępu informacji…I to tez jest dobre, bo wszystko zmierza ku temu by móc się rozwijać, ale wraz z tym rozwojem niech idzie w parze rozwój kontaktów międzyludzkich, rozwój duchowości, rozwój emocjonalny. Nie pozwólmy wylogować się z życia, tylko twórzmy naszą rzeczywistość.

Joanna Podemska

 

 

Praca sezonowa we Francji

Dział Promocji KSW 18 maj , 2022 0 Comments

Z czym Ci się kojarzy FRANCJA?
Czy nie ze smakowitą francuską bagietką, serami brie i camembert, croissantem, czerwonym winem i doskonałym szampanem?
Możesz doświadczyć tego WSZYSTKIEGO wyjeżdżając do pracy przy zbiorze winogron w Szampanii we Francji.

Francuska firma G2V Services która współpracuje z największymi „domami szampana” takimi jak Moet, Vranken & Pommery, Taittinger już od 8 lat organizuje takie wyjazdy dla osób z Polski.

W tym roku swoją ofertę kieruje głównie do STUDENTÓW.

Kiedy?

•      Wrzesień 2022

Co oferujemy?

•           9 – 12 dni pracy przy zbiorze winogron w regionie Szampanii (okolice miast Reims, Troyes)

•           Umowę o pracę sezonową na czas określony

•           Transport i zakwaterowanie w hotelach klasy turystycznej na koszt pracodawcy

•           Bezpłatny ciepły posiłek w restauracji

•           Wynagrodzenie w systemie akordowym z gwarantowaną minimalną stawką dzienną w wysokości 89 euro brutto

Czego oczekujemy?

•           Zaangażowania w wykonywana pracę

•           Dobrej współpracy z całą grupą

•           Zdyscyplinowania

Jeżeli jesteś zainteresowany (Ty, Twoi znajomi, grupa znajomych) i chcesz poznać szczegóły dotyczące wyjazdu, to prosimy o kontakt pod adresem: biuro@g2vservices.fr podając swoje imię i nazwisko oraz wpisując w tytule maila – STUDENT
Termin przesyłania zgłoszeń do 30 czerwca 2022 roku.
Ilość miejsc ograniczona.
Szczegółowe informacje prześlemy na Twój e-mail.

 

„Własna firma – co warto wiedzieć na początek ?” – bezpłatne szkolenie online

Dział Promocji KSW 10 maj , 2022 0 Comments

Zapraszamy do udziału w bezpłatnym szkoleniu online ” Własna firma – co warto wiedzieć na początek ?”
W trakcie spotkania dowiesz się:
– jakie są uwarunkowania prowadzenia firmy,
– jakie są koszty w działalności,
– jaką wybrać formę opodatkowania,
– jakich formalności należy dopełnić, aby zarejestrować jednoosobową działalność gospodarczą.

Szkolenie odbędzie się 19 maja br. w godzinach 9.00-11.00  za pośrednictwem aplikacji Zoom.
Udział w webinarium jest otwarty i bezpłatny dla wszystkich zainteresowanych.

Dodatkowe informacje i zapisy:
Justyna Grębicka, tel. 54 411 21 40 wew. 12, e-mail: justyna.grebicka@wup.torun.pl 

5 trików jak zwiększyć efektywność, produktywność pracy i wydajność (nawet więcej)

Dział Promocji KSW 10 maj , 2022 0 Comments

Poniższy artykuł zawiera naukowe i przetestowana triki na to jak wykonać więcej pracy w krótszym czasie. Jak poprawić swoją produktywność i efektywność.

Oto pięć najlepszych polepszaczy wydajności:
1. Użyj zasady dwóch minut – produktywność.

„Jeśli zajmie to mniej niż dwie minuty, zrób to teraz.” – David Allen
W książce Davida Allena „Getting Things Done”, wyjaśnione jest jak w łatwy sposób można zwiększyć swoją produktywność. Jest to prosta zasada. Działa dlatego że ćwiczy Twój umysł w pokonywaniu prokrastynacji i zwalcza niechęć do pracy. Więc jeśli natkniesz się na zadanie które zajmuje mniej jak 2 minuty, zrób to teraz.

Tę strategię zwiększania produktywności, możesz nazwać jak tylko chcesz, jej cel to ułatwienie Ci rozpoczęcia pracy nad rzeczami, które powinieneś robić i zwiększenie efektywności.

Będąc bardziej szczegółowym…

Większość zadań, z którymi zwlekasz, nie jest naprawdę trudna – masz talent i umiejętności, aby je wykonać – po prostu unikasz ich rozpoczynania z tego czy innego powodu.

 

Jak możesz sobie pomóc i polepszyć wydajność? Bardzo ważne jest tu abyś:

  • stosował dobre i szybkie narzędzia, ja polecam nowego note’a
  • bądź na imprezach podczas których coś się dzieje, np. tak jak te i rozmawiaj z osobami które są bardzo wydajne (liderzy), lub tam gdzie ludzie odpoczywają, np podczas takich.
  • dodatkowo, aby być wydajniejszym stosuj suplementy kognitywne, wspomagające pracę mózgu
  • a także zadbaj o swoje biuro, aby dobrze Ci się pracowało i nic nie rozpraszało
  • rozwijając wiedzę z zakresu wydajności i osiągania celów, możesz skorzystać z konsultacji ze mną bądź przeczytać którąś z książek na ten temat

A teraz wracamy do zasady 2 minut.

Reguła 2-minutowa pokonuje zwlekanie i lenistwo, ułatwiając podjęcie działań i zwiększenie efektywności, których nie można odmówić.

Zasada 2 minut, składa się z dwóch części

Część 1 – Jeśli zajmuje to mniej niż dwie minuty, zrób to teraz.

To zaskakujące, jak wiele rzeczy odkładamy, a moglibyśmy to zrobić w dwie minuty lub krócej. Na przykład, mycie naczyń natychmiast po posiłku, wynoszenie śmieci, czyszczenie , wysyłanie e-maila i tak dalej.

Jeśli wykonanie zadania zajmuje mniej niż dwie minuty, postępuj zgodnie z regułą i rób to teraz.

Część 2 – Kiedy zaczynasz nowy nawyk, powinno to zająć mniej niż dwie minuty.

Czy wszystkie twoje cele mogą zostać osiągnięte w mniej niż dwie minuty? Oczywiście, że nie.

Ale każdy cel może zostać rozpoczęty w ciągu 2 minut lub mniej. I taki jest cel tej małej zasady.

Może się wydawać, że ta strategia jest zbyt podstawowa dla Twoich wielkich celów życiowych, ale twierdzę, że się mylisz. Działa dla każdego celu z jednego prostego powodu: fizyka prawdziwego życia.

Nauka prawdziwego życia

Jak sir Isaac Newton uczył nas dawno temu, przedmioty w stanie spoczynku mają tendencję do pozostawania w spoczynku, a obiekty w ruchu zwykle pozostają w ruchu. Dotyczy to zarówno ludzi, jak i spadających jabłek.

Reguła 2-minutowa działa zarówno na duże cele, jak i na małe cele z powodu bezwładności życia. Gdy zaczniesz coś robić, łatwiej to kontynuować. Uwielbiam tę 2-minutową regułę, ponieważ obejmuje ideę, że wszystkie dobre rzeczy dzieją się, gdy zaczniesz.

Chcesz zostać lepszym pisarzem? Wystarczy napisać jedno zdanie (zasada 2 minut), a będziesz pisał przez kolejną godzinę.
Chcesz jeść zdrowiej? Zjedz jeden owoc (zasada 2 minut),
a prawdopodobnie jego słodycz sprawi, że zjesz kolejny.

Chcesz stworzyć nawyk? Po prostu przeczytaj pierwszą stronę nowej książki (zasada 2 minut) i zanim się obejrzysz, pierwsze cztery są już za Tobą. Powtarzaj to regularnie, w ten sposób tworzysz nawyk.

Chcesz biegać cztery razy w tygodniu? W każdy poniedziałek, środę, piątek i sobotę, po prostu załóż buty do biegania i wyjdź za drzwi (zasada 2 minut), a skończysz na przerzucaniu kilometrów na nogach zamiast popcornu w żołądku. Mam nadzieję że już zdałeś sobie sprawę jak pomocna jest ta reguła w przypadku gdy chcesz zwiększyć swoją efektywność i produktywność pracy. Każdy może poświęcić 120 sekund. Wykorzystaj ten czas, aby zrobić jedną rzecz. Ruszaj!

2. Twój poranny rytuał – produktywność.

„Istnieją tylko dwa dni w roku, w których nic nie może być zrobione. jeden nazywamy wczoraj, a drugi jutro.” – Dalajlama
W książce „Fenomen poranka” Hal Elrod opisuje swój rytuał
i mówi dlaczego jest on tak ważny, link do książki: Hal Elrod: Fenomen poranka. Rano rutyna przygotowuje emocjonalnie, fizycznie i psychicznie do wyzwań w nadchodzącym dniu. Większość z nas ma problemy z porannym obudzeniem się
i zaczęciem dnia na pełnych obrotach. Odpowiedni plan pomaga wskoczyć na dobrą drogę, a robiąc to co sprawia Tobie przyjemność i pomaga zyskać pozytywne nastawienie psychiczne sprawia że dzień będzie bardziej produktywny.
Poranna rutyna tworzy uczucie pewności. W jej skład mogą wchodzić medytacja, ćwiczenia, czytanie i zimny prysznic.

 

Rytuały sławnych osób

Barack Obama

Były prezydent Barack Obama zawsze rozpoczynał swój dzień
w Białym Domu na dwie godziny przed pierwszym zaplanowanym wydarzeniem, co często oznaczało wstanie wcześniej niż o 5 rano. To pozwoliło mu nadać priorytet ćwiczeniom, których nigdy nie przegapił. O dziwo, Obama nie pije kawy. Zamiast tego decyduje się na zieloną herbatę
i nawadnia się sokiem pomarańczowym i dużą ilością wody.

Po porannych ćwiczeniach i śniadaniu Obama pozostał na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami czytając New York Timesa i oglądając ESPN.

Oprah Winfrey

Oprah Winfrey rozpoczyna swój poranek dwudziestominutową medytacją, która, jak mówi, napełnia ją „nadzieją, poczuciem zadowolenia i głęboką radością”.

Następnie zaczyna trening na bieżni, aby przyspieszyć tętno. Winfrey przysięga, że co najmniej piętnaście minut ćwiczeń poprawia jej wydajność i podnosi poziom energii.

Następnie Winfrey „napędza się”, idąc na spacer, lub słuchając muzyki. Wreszcie, zawsze kończy swój rytuał, jedząc zdrowy posiłek pełen złożonych węglowodanów, błonnika i białka.

Steve Jobs

Steve Jobs miał niesamowicie głęboką, ale prostą poranną rutynę. Każdego dnia wstawał, ścielił łóżko, brał prysznic,
a potem patrzył w lustro. Zamykał oczy i pytał: „Gdyby dzisiejszy dzień był ostatnim dniem mojego życia, czy byłbym zadowolony z tego, co mam dzisiaj zrobić?”

Jeśli odpowiedź brzmiała „nie” przez zbyt wiele dni z rzędu, wiedział, że trzeba coś zmienić.

3. Wykonaj najpierw najtrudniejsze zadania – efektywność.

Rano mamy najwięcej energii umysłowej do trudnych zadań. Jesteśmy wypoczęci i wykonywanie łatwej pracy mija się
z celem. Ważnym jest, aby ustalić grafik nadchodzącego dnia żeby trudne zadanie, które wymaga od nas najwięcej energii wykonać na początku. Jeśli zrobimy na odwrót to wykonany kilka mniejszych a duże i najtrudniejsze zostawimy na później. Znasz już ten schemat? Będąc zmęczonym, i tak go nie wykonasz. Przenosisz na kolejny dzień i już jesteś spóźniony. Sytuacja się powtarza… a Ty cały czas zaczynasz od tego co łatwe, bo tak jest prościej. Chyba czas na zmianę.

W punkcie 5 możesz przeczytać jak zoptymalizować swój czas, by te zadania wykonać lepiej i szybciej.

Korzyści z wykonywania trudnych zadań jako pierwszych.

Brian Tracy w swojej książce Zjedz tę Żabę (Eat That Frog), że jeśli wykonasz najpierw swoje trudne zadania, Twoje pozostałe zadania nie będą wydawały się takie skomplikowane. Przecież po zjedzeniu żaby nawet coś nieapetycznego wydaje się wręcz rozkoszne, prawda 😉 Tracy zaleca również, że jeśli musisz zjeść dwie żaby (2 trudne zadania), powinieneś najpierw zjeść brzydszą (zadanie trudniejsze).
Metafora jest bardzo prostym sposobem na zapoznanie się
z nową koncepcją. Jeśli wszystkie twoje zadania wydają Ci się nieco męczące, możesz złagodzić ból, usuwając najbrzydsze „ropuchy” tak szybko, jak to tylko możliwe.

4. Technika pomodoro – wydajność.

„Złożoność jest wrogiem egzekucji” – Tony Robbins

Dla wielu ludzi czas jest wrogiem. Ścigamy się z nim, aby zakończyć zadania i dotrzymać terminów. Technika Pomodoro uczy, jak pracować z czasem, zamiast walczyć. Rewolucyjny system zarządzania czasem jest od razu pozornie prosty
w nauce i zmieniający życie.

Co to jest technika Pomodoro?

Technika Pomodoro to metoda zarządzania czasem opracowana przez Francesco Cirillo pod koniec lat osiemdziesiątych. Cóż, celem jest zapewnienie maksymalnego skupienia i przejrzystości umysłowej podczas wykonywania zadań.
To zasadniczo 25-minutowa praca, a następnie 5-minutowa przerwa. Po czterech takich sesjach zrób sobie dłuższą przerwę. Możesz użyć zegara lub aplikacji Pomodoro żeby odmierzać czas. Podział pracy na stosunkowo krótkie odcinki czasowe ma wiele zalet. Co najważniejsze pozwala na pracę w skupieniu. Łatwiej Ci się jest skoncentrować kiedy wiesz, że masz to zrobić tylko przez krótki czas. Świadomość upływającego czasu zwiększa też Twoją wydajność, bo chcesz skończyć zadanie przed przerwą. 5. 5. 5. Zaplanuj swoje zakłócenia – produktywność pracy.

„Jeśli nie zaprojektujesz swojego własnego planu życia, masz szanse, że wpadniesz w plan kogoś innego. I zgadnij, co Ci zaplanowali? Niewiele. „- Jim Rohn
Podczas pracy łatwo się rozpraszamy. Jest tyle urządzeń i ludzi, którzy wymagają uwagi. Dlatego tak ciężko jest zachować produktywność pracy
W jaki sposób zaplanować swoje zakłócenia? W obecnych czasach jest ich na prawdę sporo. Telefon co chwilę przypomina Ci, że dostałeś e-mail lub ktoś skomentował Twój post na facebooku. Znajomy pyta się czy oglądałeś serial, a pies chce iść na spacer.
Zorganizuj swój czas tak aby zając się tym w trakcie przerw,
a telefon zawsze możesz wyciszyć.Jako właściciel firmy cenisz sobie każdą minutę każdego dnia i wiesz, jak załatwić sprawy. Możesz szybko reagować na prośby klientów i rozwiązywać nowe problemy w miarę ich pojawiania się. Dzisiejsza technologia pomaga nam to osiągnąć. Kto by pomyślał
o wszystkich tych funkcjach, jakie posiadamy w małym urządzeniu, które zmieści się w naszych kieszeniach. Nasze życie zawodowe zmieniło się tak bardzo, ale czy zmieniliśmy sposób, w jaki pracujemy? Mamy do czynienia z nowymi okolicznościami, które wymagają innych technik i zachowań. Brzmi to zniechęcająco, ale dzięki kilku prostym zmianom możemy kontrolować to, nad czym pracujemy, zminimalizować rozproszenie i upewnić się, że jesteśmy produktywni.

Sztuką jest myśleć strategicznie. Zbuduj poziom komfortu, decydując, które alarmy musisz otrzymywać w czasie rzeczywistym i które mogą poczekać do wybranego czasu.

Nie nadawaj wszystkim alertom tego samego priorytetu. Czy „like” na Facebooku rozprasza uwagę tak samo jak e-mail od ważnego klienta?

Zaplanuj swoją interakcję z niezbyt ważnymi czynnościami na określone godziny w ciągu dnia. Gdy potrzebujesz skupić się na zadaniu, wyłącz telefon lub wycisz. Nie zawsze możesz to zrobić, ale miej to na uwadze. Dzięki temu osiągniesz efektywność, wydajność i produktywność. A więc zachowaj równowagę – wyłączaj się, gdy musisz i rozpoznaj czasy, kiedy tego nie robisz. Twoja produktywność w pracy jest nie tylko ważna dla Ciebie, ale i dla Twojej rodziny. Zarabiasz więcej, możesz wysłać dzieci do lepszej szkoły, wypocząć w lepszym hotelu na wakacjach, mieć lepszy sprzęt, dzięki temu w przyszłości będziesz wykonywał zadania szybciej, a przez to miał więcej czasu na swoje hobby i dla rodziny. Widzisz? to zamknięte koło, stawiasz na produktywność, efektywność i wydajność, a Twoje życie staje się lepsze. Więc do dzieła!

5 trików jak zwiększyć efektywność, produktywność pracy i wydajność (więcej)
Mam nadzieję że teraz wiesz jak wydajność pracy w Polsce może być łatwo zwiększona. Wzrost wydajności i wzrost produktywności swoich pracowników to świetny sposób na wykręcenie lepszego wyniku w firmie. Motywacja całego zespołu jest również bardzo ważna ale o tym w kolejnym wpisie.

Wniosek
Bądź produktywny! Zwiększaj produktywność!

Produktywność, efektywność i wydajność są kluczowe
w naszym życiu i karierze zawodowej. Wprowadzanie zmian może być trudne. Ludzie mówią, że stworzenie nowego nawyku zajmuje 21 dni. Dla każdego z nas będzie inaczej, ale chodzi o to, że ulepszenia nie nastąpią z dnia na dzień. Dostosuj ustawienia, aby lepiej odpowiadały Twojemu środowisku pracy.
Ludzie czytają motywacyjne artykuły, mówią że chcieliby zmiany, ale mało wykonują czynności. Można być super teoretykiem, tylko że jeśli nie zaczniemy czegoś robić to teoria się nie przyda. Chcę, aby było inaczej. Wyobraź sobie, jak wyglądałoby inaczej Twoje życie, jeśli wykonasz te czynności?

Niech produktywność będzie z Tobą!

Jak znaleźć w sobie motywację do działania?

Dział Promocji KSW 29 kw. , 2022 0 Comments

Czynniki motywacyjne to instrumenty zarządzania mające zapewnić wysoki poziom motywacji zatrudnionego personelu. Są one jednym z elementów składających się na system motywowania pracowników. Umiejętność motywowania podwładnych jest jednym z elementów decydujących o skuteczności pracy menedżera. Ważne jest poznanie czynników, które motywują pracowników do większej efektywności pracy, większego angażowania się w sprawy organizacji czy powodują satysfakcję z wykonywanej pracy.

Czynniki motywacyjne obejmują:

  • lokalizację firmy,
  • sytuację ekonomiczną,
  • wizerunek firmy na rynku,
  • strukturę organizacyjną,
  • treść i warunki pracy,
  • poziom techniczny,
  • stosunki społeczne,
  • środki przymusu (nakazy, zakazy, polecenia),
  • środki zachęty,
  • środki perswazji (informowanie, doradzanie, krytyka).

 

Czy cele w życiu są potrzebne? Czy ich wyznaczanie jest dla nas pomocą, czy może lepiej ich nie mieć, bo powodują frustrację jeśli się nie uda?

Dzisiaj zajmę się nieco tematyką motywacji, która jest niezwykle ważna zarówno
w życiu prywatnym jak i służbowym. Dzięki motywacji realizujemy swoje założenia, pasje. Czy bez konkretnych celów można osiągnąć sukces? Jak zmotywować się do działania?

Chyba każdy z nas chciałby coś w życiu osiągnąć. Większość z nas ma jakiś cel – pójść na kurs Excela, podszkolić język, zmienić pracę na lepszą. Jest ich całe mnóstwo. Jak je zrealizować? Co należy zrobić, żeby nie poddać się po drodze do celu?

1. Określ czas

Ustaliłeś już, jaki cel chcesz osiągnąć. Następny krok to konieczność zadania sobie pytania: Kiedy chcę to osiągnąć? Cele, które nie są ograniczone czasowo trwają
w nieskończoność i istnieje mniejsze prawdopodobieństwo, że je zrealizujemy. Wyznaczając sobie ramy czasowe, będziesz mógł się rozliczyć sam przed sobą, określić czy osiągnąłeś sukces czy porażkę. Przykładowo – chcesz nauczyć się Excela na poziomie średniozaawansowanym, daj sobie granicę czasową, np. miesiąc. Po miesiącu rozliczysz się przed sobą z tego, ile umiesz.

2. Podziel duży cel na kilka mniejszych etapów

Monitoruj swoje postępy. Ustal kroki, jakie musisz podjąć, żeby osiągnąć swój główny cel. Zapisz je. Konsekwentnie je realizuj. Patrząc na taką listę, będziesz widzieć jak bardzo zbliżasz się do sukcesu. To Cię zmotywuje i pozwoli wytrwać w realizacji postanowienia, które wymaga więcej czasu.

3. Znajdź kompana

Może masz przyjaciółkę, która chciałaby zrealizować takie samo postanowienie jak Twoje? Umówcie się na wspólne działanie. Motywujcie się nawzajem, rozliczajcie
z poszczególnych kroków. Ocena w oczach innej osoby sprawi, że trudniej będzie Ci oszukiwać samego siebie. Jeśli nie masz takiej osoby – podejmij publiczne wyzwanie, tzn. załóż bloga, który będzie monitorować Twoje postępy. Prawdopodobnie dzięki temu będzie Ci nieco wstyd zrezygnować, a to daje większą szansę, że się uda.

4. Co i dlaczego?

To pytanie dotyczy dwóch aspektów. Pierwszy – co i dlaczego – może Cię zniechęcić w drodze do uzyskania celu. Drugi – co i dlaczego – chcę osiągnąć. Na te pytania powinieneś sobie odpowiedzieć jeszcze przed rozpoczęciem działania. Jeśli określisz elementy, które mogą Cię zniechęcić, będziesz przygotowany na przeszkody i łatwiej będzie Ci je pokonać. Odpowiedź na pytanie co chcesz osiągnąć znasz na starcie, ale czy jesteś na pewno świadomy do czego jest Ci to potrzebne? Może dla własnej satysfakcji? A może żeby zdobyć lepszą pracę? Zadowolić rodziców? Odpowiedź na to pytanie pozwoli Ci spojrzeć na poziom Twojej motywacji, być może uświadomisz sobie, czy naprawdę zależy Ci na osiągnięciu celu, czy jest Ci to niezbędne? Jeśli Twoja wewnętrza motywacja jest znikoma, trudniej będzie utrzymać Ci realizację. Znajdź plusy osiągnięcia swojego celu, uświadom sobie, co możesz dzięki temu zyskać.

5. Nie odpuszczaj!

Często jest tak, że robimy sobie przerwę w działaniu. Chcemy odpocząć, oczyścić głowę. Wyznaczamy sobie jeden dzień w tygodniu, kiedy nie myślimy o naszym celu. I słusznie, taki relaks jest wskazany. Pamiętaj jednak, żeby nie odpuszczać na zbyt długo. Jeśli odpuścisz więcej niż sobie założyłeś, łatwiej będzie Ci usprawiedliwić opuszczenie kroku kolejny raz. Zapomnienie o realizacji celu na jeden dzień jest
w porządku, na dłużej już nie. Czasami pokusa jest silna, zwłaszcza kiedy mamy momenty kryzysowe, ale pamiętaj wtedy, jaki będziesz z siebie dumny, gdy się uda.

6. Przyznaj sobie nagrodę

Odrobinę powracamy tutaj do punktu drugiego. Pamiętasz o dzieleniu dużego celu na małe kroki? Spełnianie tych kroków będzie smakować o wiele lepiej, jeśli za każdym razem będziesz się za niego nagradzać. Pamiętaj tylko, że nagroda nie może być sprzeczna z celem, tzn. jeśli chcesz zrzucić kilka kilogramów, nie nagradzaj się czekoladą lub pizzą. Spraw sobie coś, co da Ci dużo przyjemności
i zmotywuje do dalszego działania.

7. Użyj wyobraźni

Wizualizacja celu może  bardzo pomóc. Chcesz nauczyć się Excela, żeby zmienić pracę na lepszą? Wyobraź sobie siebie w nowej, lepszej pracy. Pomyśl o lepszych warunkach, o tym co możesz zyskać dzięki swojej pracy. Nie poddawaj się, pozytywne efekty przyjdą prędzej, czy później. Myśl o nich tak często, jak tylko potrafisz.

 

Każdy z nas czasami stawia sobie różne cele w życiu. Jedni potrafią w nich wytrwać, innym brakuje motywacji, jednak są sposoby by ją w sobie obudzić. Nie jest to łatwa praca, ale taka, która wymaga czasu. Jest to przede wszystkim praca nad sobą, trening umysłu. Jeśli nie wiesz jak się zmotywować by osiągnąć założony cel, wypróbuj rady, nic nie tracisz, a możesz tylko zyskać!

Do dzieła. Good luck

Joanna Podemska

Dlaczego wkładamy tyle starania, by sabotować własne sukcesy?

Dział Promocji KSW 06 kw. , 2022 0 Comments

Artykuł zaczerpnięty z bloga UAM

Kto z nas nie zna tego przewrotnego głosu podświadomości, który nakłania nas do sprzątania, gotowania lub przeglądania Internetu dokładnie w tym momencie, w którym powinniśmy starannie skoncentrować się na nauce? Czasami im ważniejsze wyzwanie przed nami stoi, tym… bardziej nie robimy tego, co należy, aby udało nam się odnieść sukces. A może kojarzycie sportowca lub gwiazdę estrady, który po wielkim sukcesie dosłownie zapadł się pod ziemię? Świat czekał na więcej, tymczasem on w obliczu sławy i rosnących oczekiwań nie udźwignął związanych z tym emocji. Okazuje się, że przyczyną tych i wielu innych zachowań jest opisany w 1978 r. przez  Stevena Berglasa  i Edwarda Jonesa mechanizm samoutrudniania. Wydaje się niemożliwy, ale jak się dobrze zastanowimy, każdy z nas znajdzie w swojej codzienności przykłady autosabotażu.

Prawdopodobnie każdy  z nas marzy o sukcesie: zawodowym, miłosnym, osobistym (np. związanym  z poprawą zdrowia, sylwetki czy finansów), jednak prześcigamy samych siebie w wymyślaniu kolejnych wymówek, które odciągają nas od wymarzonych rezultatów. Dlaczego? W 1996 roku Dariusz Doliński  i Andrzej Szmajke wydali kompleksową publikację poświęconą problematyce zagadnienia nazywanego „samoutrudnianiem”. Najprościej mówiąc, samoutrudnianie to rzucanie kłód pod własne nogi.

Samoutrudnianie jest jednym z mechanizmów obronnych, które mają za zadanie chronić naszą samoocenę przed konsekwencjami ewentualnej porażki. Nikt nie lubi czuć się za mało zdolny lub za mało kompetentny, dlatego nasza podświadomość sabotuje nasze działania w taki sposób, abyśmy włożyli jak najmniej wysiłku w pracę nad realizacją celu. Do czego ma to prowadzić? W przypadku rzeczywistej porażki będziemy mieli wiarygodne usprawiedliwienie dla takiego stanu rzeczy  a ewentualna szkoda dla samooceny będzie dotyczyła obszarów, które z osobistego punktu widzenia nie są dla nas aż tak znaczące. Natomiast w przypadku, gdy pomimo minimalnego starania, jakimś cudem osiągniemy wystarczający rezultat, to wówczas nasza samoocena zostanie czule poklepana po ramieniu, bo dostarczymy sobie powodów, by myśleć, że jesteśmy tak kompetentni, że wszystko przychodzi nam bez trudu. Czy to ma na dłuższą metę jakikolwiek sens? Nie ma żadnego, ponieważ samoutrudnianie bierze się z niskiej samooceny i w długoterminowej perspektywie zaniża ją jeszcze bardziej. Prześlizgujemy się przez życie, marnujemy własny potencjał na półśrodki i dostajemy tylko namiastkę tego, czego naprawdę pragniemy, co prowadzi do niespełnienia, frustracji a nawet stanów depresyjnych. Samoutrudnianie należy traktować jako rezultat niskiej samooceny i wysokiego lęku przed porażką, w związku z czym najlepszym proponowanym rozwiązaniem staje się dotarcie do źródła problemu. To tak jak
w przypadku choroby. Możemy leczyć objawy i łykać tabletki przeciwbólowe, ale pełnię zdrowia odzyskamy dopiero w momencie, gdy poznamy dokładną przyczynę bólu czy niekomfortowej dolegliwości a następnie ją wyeliminujemy. Jeżeli poświęcimy sobie trochę czasu na podróż do wnętrza siebie, samodzielnie lub z pomocą psychologa, coacha lub po prostu przyjaciela, możemy dokonać naprawdę fascynującej introspekcji. Mówi się, że uświadomiony i zaakceptowany przez nas lęk lub trudna emocja to połowa drogi do przejęcia nad nim kontroli i wyeliminowaniu go ze swojego życia.

Żeby utrudnić sobie drogę do osiągnięcia sukcesu możemy zastosować
3 strategie: behawioralne, niebehawioralne i symboliczne.

Behawioralne strategie samoutrudniające są najbardziej odczuwalne i widoczne gołym okiem. Możemy wprowadzać do zadania zewnętrzne czynniki, po to by zmienić sytuację zadaniową, co pozwoli na dogodną interpretację osiągniętego w danych zadaniu wyniku. Takim zachowaniem będzie np. picie alkoholu, przyjmowanie środków farmakologicznych, niewkładanie wysiłku podczas wykonywania zadania, niewkładanie wysiłku w przygotowania do zadania, odkładanie przygotowań na ostatnią chwilę, wybór bardzo trudnego zadania, wybór nieodpowiedniego partnera do zadania, czy też ułatwianie zadania rywalowi.

Oczywiście poza wprowadzaniem przeszkód, samoutrudnianie może też być związane
z spostrzeganiem utrudnień w sytuacji zadaniowej. Jest to symboliczna strategia samoutrudniania i jest związana z odpowiednim interpretowaniem sytuacji, to znaczy takim, które będzie korzystne z własnej perspektywy. Osoba stosująca tę strategię będzie przekonana o negatywnym wpływie pewnych warunków na wykonanie zadania (np. pogody, temperatury, pory roku, hałasu, godziny, oświetlenia), o niesprawiedliwości
w ocenie zadania, o jego trudności, albo też o niekompetencji partnera, z którym wykonuje zadanie.

Gdy mówimy o niebehawioralnych strategiach samoutrudniania mamy na myśli zewnętrzne demonstrowanie swoich słabości i dolegliwości w sytuacjach zadaniowych. W praktyce najczęściej są to popularne wymówki.

  • Dolegliwości somatyczne – choroba, zawroty głowy, ból brzucha,
  • Defekty psychologiczne – nieśmiałość, hipochondria, depresyjność,
  • Stan emocjonalny – lęk, stres, złość, pogorszenie nastroju,
  • Różne obciążenia – trudne dzieciństwo, traumatyczne wydarzenia życiowe.

Bardzo ważne jest tutaj rozsądne i sprawiedliwe podejście do wymienionych sytuacji. To jasne, że zdarzają się momenty, w których te właśnie czynniki znacząco na nas wpływają i rzeczywiście doświadczamy choroby, wypadku, żałoby, znacząco obniżonego nastroju i jesteśmy przez to w sytuacji, w której musimy się o siebie zatroszczyć z czułością i uważnością. Jednak gdy te okoliczności przeciągają się
w nieskończoność, wykluczona jest choroba, taka jak depresja a dana osoba unika konfrontacji z własnymi stanami emocjonalnymi i stają się one usprawiedliwieniem dla coraz mniejszej aktywności i kontroli nad własnym życiem, wówczas istnieje duże prawdopodobieństwo, że ta osoba wpadła w schemat samoutrudniania, traktując go jak ciepły i puchaty koc, którym może owinąć się w swojej bezpiecznej i przewidywalnej strefie komfortu.

Głośne ujawnienie tych defektów w jakimś stopniu deprecjonuje daną osobę w oczach odbiorców, jednak nie w obszarach, na których naprawdę jej zależy. Tych najważniejszych nie obnaży tak łatwo. Otoczeniu często trudno jest zaakceptować tego typu zachowania, jednak musimy pogodzić się z tym, że żadna siła nie popchnie człowieka do zmiany, jeżeli on sam nie uzna problemu, nie zaakceptuje go i nie poczuje autentycznej, głębokiej potrzeby, by wyjść ze swojej strefy komfortu i ruszyć
w nieznane. Zewnętrzne motywatory działają krótko i powierzchownie, podobnie jak tabletka przeciwbólowa. Ego, które broni globalnej samooceny jest niezmordowane w swoich wysiłkach, nawet gdy stawka, o którą toczy się gra jest tym czego w głębi swego serca tak naprawdę żarliwie pragniemy.

Pewnym paradoksem, który występuje powszechnie jest sytuacja, gdy jakaś kwestia jest dla nas tak ważna i upragniona, że przez niską samoocenę wolimy zrezygnować i nigdy nawet nie spróbować tego zdobyć niż podjąć wysiłek, zaryzykować i doświadczyć niepewności, że moglibyśmy to mieć przez jakiś czas a potem stracić w wyniku własnej niekompetencji. Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana, ale w kontekście przedstawionego tematu, nie naraża się też na to, że pozna przez krótki czas jego cudowny smak, a potem będzie musiał się tym smakiem obejść.

Świadoma praca nad wyłączeniem życiowego sterowania przez podświadomy „autopilot” nie jest łatwa, bo według naukowców aż 95% stosowanych przez nas mechanizmów i wzorców działania zostało nam wgranych w dzieciństwie i w lepszy lub gorszy sposób wpływa na rzeczywistość, którą dla siebie kreujemy albo biernie się jej poddajemy. Dobra wiadomość jest taka, że dorosły, zdrowy i świadomy człowiek ma pełen wachlarz możliwości, by wziąć odpowiedzialność za swoje życie, przechodząc stopniowo na ręczne sterowanie systemu. Rezygnacja z roli ofiary/biernego obserwatora i wejście w rolę kreatora własnej rzeczywistości może stać się najbardziej fascynującym punktem zwrotnym w naszym życiu.

 

10 sposobów, jak utrzymać pracę

Dział Promocji KSW 17 mar , 2022 0 Comments

Nigdy nie trać zaangażowania. Jeżeli zbytnio uwierzysz w swój niezwykły talent
i uznasz, że nikt nie może zwolnić cię ze stanowiska – przegrałeś. Zawsze pozostawaj pokorny i zaangażowany w to, co robisz. Wszędzie, także w twojej firmie, działa zasada „jesteś tak dobry, jak Twój ostatni projekt”. Jeżeli przestaniesz się starać, twój szef i współpracownicy szybko zaczną w ciebie wątpić.

Bądź lojalny. Dorabianie na boku lub praca w kilku miejscach jednocześnie to ciekawy pomysł, ale na krótką metę. Szczególnie, kiedy Twój szef, a właściwie jeden z Twoich szefów nic o tym nie wie. Prędzej czy później jednak się dowie, a to skutkuje najczęściej pożegnaniem pracy. Świadczenie usług na kilku frontach sprawi, że na żadnym z nich nie będziesz wystarczający efektywny. Brak lojalności, połączony
z brakiem efektywności. Może jeszcze pracujesz dla bezpośredniej konkurencji?

Kontroluj emocje. Praca nierozerwalnie łączy się ze stresem. Napór czasu
i obowiązków to Twoi wierni towarzysze. Prawo do słabszego momentu należy się każdemu. Oczywiście, w zależności od tego, jak bardzo słaby był dany moment i jak nisko/wysoko jesteś w służbowej hierarchii. Jeżeli przeżyłeś niekontrolowany, emocjonalny wybuch, naubliżałeś współpracownikom, szefowi, jednemu
z najważniejszych kontrahentów, a przy okazji zniszczyłeś trochę służbowego sprzętu, będziesz miał duże problemy. Przeprosiny, samokrytyka – to może nie wystarczyć.

Krytykuj rozważnie albo wcale. Konstruktywną krytykę z reguły się docenia. Nadmierną i wyrażoną w nieodpowiedni, a szczególnie chamski sposób – nigdy, zwłaszcza będąc przełożonym lub pracodawcą. Kiedy zaczynasz obgadywać
i obrażać szefa, ryzykujesz swoje stanowisko. Jeśli już naprawdę czujesz, że krytyka należy się twojemu przełożonemu, powiedz mu to w twarz, w cztery oczy, a nie
w obecności wszystkich pracowników. W ten sposób bowiem osłabiasz jego pozycję i nawet, gdy generalnie masz rację, to Twój szef nie może sobie pozwolić na podważanie jego kompetencji na oczach wszystkich w firmie.

Wykorzystuj służbowy sprzęt do pracy. Zdarzyło Ci się ściągać filmy za pośrednictwem firmowego Internetu? Twój szef jakoś to przeboleje. Oglądałeś je później na służbowym laptopie, zamiast pracować – to już bardzo nierozsądne. Pod pretekstem podróży do kontrahenta na drugi koniec Polski, użyłeś auto prezesa jako rodzinny transport nad jezioro – może nie wylecisz z pracy. Jeśli nikt się nie dowie. Nigdy jednak, pod żadnym pozorem nie wykorzystuj firmowego sprzętu jako wsparcia technicznego konkurencji. To już szczyt bezczelności!

Bądź punktualny. Kiedy spóźniasz się do pracy po raz pierwszy, słyszysz: „…spokojnie, proszę się nie martwić, początki zawsze są trudne…”. Kiedy spóźnisz się piąty raz z rzędu, może usłyszysz: „…spokojnie, niech inne zalety przyćmią brak punktualności…”. Kiedy spóźnisz się o jeden raz za dużo, z pewnością dotrze do twych uszu: „…spokojnie, nie martw się, przynajmniej nie w tej firmie, bo już w niej nie pracujesz…”. Notoryczne spóźnianie się do pracy świadczy wyłącznie o twojej nieodpowiedzialności. Szef i współpracownicy tracą zaufania tak do ciebie, jak i do twojego zaangażowania w dobro firmy.

Nie zamykaj się w sobie. „Integracja” – magiczne słowo, które w pracy potrafi rozwiązać wiele problemów. Musisz być naprawdę dobry w tym co robisz, jeśli bez problemu utrzymujesz się na stanowisku, w ogóle nie integrując się
z współpracownikami. Gorzej, jeśli twój profil psychologiczny nie pasuje do „kultury korporacyjnej” i nigdy nie uda się tobie zintegrować. To prędzej czy później zrodzi problemy, których oczywistym rozwiązaniem będzie zerwanie umowy. Spróbuj nawiązać kontakt, dobre relacje z ludźmi, z którymi będziesz mógł dzielić dobre i złe momenty w pracy. W przeciwnym razie zostaniesz sam, zbyt słaby na dłuższą metę.

Nie unikaj kontroli lekarskiej. Po co wytwarzać wokół siebie niezdrową atmosferę
w pracy? Twój pracodawca raz na jakiś czas zleca kontrolne badanie, które staje się automatycznie jednym z obowiązków służbowych. Robi to, ponieważ cały czas podlega kontroli ZUS-u, US-u i Inspekcji Pracy. Unikanie rutynowego badania lekarskiego pod różnymi, niedorzecznymi pretekstami, może zupełnie niepotrzebnie narazić Ciebie nawet na utratę stanowiska.

Rozsądnie korzystaj z portali społecznościowych i blogów. Jeżeli publikujesz na nich treści, które mają się nijak do polityki firmy i ośmieszają tak ją, jak jej kadrę na ogromnym, internetowym forum, możesz powoli żegnać się ze swoim stanowiskiem. Czasami wystarczy jedno nieodpowiedzialne zdjęcie w biurze z piwem w ręku i nogami na stole albo jeden wpis na blogu pt. „Dlaczego otaczają mnie sami nieudacznicy?”. Twój pracodawca doceni to, że przejawiasz własną inicjatywę, potrafisz wyrazić swoje poglądy, ale nie w przypadku, gdy będzie to absolutnie sprzeczne z interesem firmy.

Bądź trzeźwy w pracy. Nieważne, czy przychodzisz już w podejrzanym stanie, czy masz zamiar napić się dopiero w biurze. Twój szef nie życzy sobie, żebyś pracował, będąc nietrzeźwym. Skrajny brak szacunku dla firmy i wszystkich ludzi w niej pracujących to nie wszystko. Przez alkohol stajesz się nieprzewidywalny, nieefektywny. Zwyczajnie stanowisz zagrożenie dla każdego projektu, w którym bierzesz udział. Nie wspominając już o fatalnym wizerunku firmy, jeśli fakt Twojej „niedyspozycji” odkryje ktoś z zewnątrz.

Czy istnieje jeden uniwersalny sposób, by utrzymać pracę i nie obawiać się o swoją przyszłość? Z pewnością nie. W każdym z powyższych przypadków wystarczy jednak zrobić jedną prostą rzecz, która uchroni nas przed przykrymi konsekwencjami – pomyśleć. Jeśli trzeba, dwa razy.

Życzę przemyślanych decyzji.
Joanna Podemska

Skip to content